Aktualności Ogólne 02.08.2026

Dunaj na rekordowo niskim poziomie: Węgry wyłączają jedyną elektrownię jądrową

Historycznie niski poziom Dunaju zmusił Węgry do wyłączenia elektrowni jądrowej Paks. W środku fali upałów znika niemal połowa krajowej produkcji energii.

Dunaj na rekordowo niskim poziomie: Węgry wyłączają jedyną elektrownię jądrową
Węgry zaciągnęły hamulec awaryjny: elektrownia jądrowa Paks, zwykle stanowiąca kręgosłup krajowego systemu energetycznego, została całkowicie wyłączona z powodu dramatycznie niskiego poziomu Dunaju. To pierwszy raz od ponad czterech dekad, gdy jedyny obiekt jądrowy w kraju całkowicie przestaje pracować z powodu braku wody chłodzącej. W samym środku fali upałów znika więc elektrownia, która zazwyczaj dostarcza niemal połowę węgierskiej energii elektrycznej.

Sytuacja pogarszała się od kilku dni. Paks leży około 100 kilometrów na południe od Budapesztu i wykorzystuje wodę z Dunaju do chłodzenia czterech bloków reaktorowych. Po miesiącach suszy i kolejnych falach gorąca rzeka spadła do historycznie niskich poziomów. Przed całkowitym zatrzymaniem moc elektrowni była stopniowo ograniczana do około dziesięciu procent. Teraz produkcja stanęła całkowicie i nikt nie potrafi powiedzieć, kiedy wróci wystarczająca ilość wody.

Premier Péter Magyar mówił o kilku krytycznych dniach dla sieci elektroenergetycznej. Temperatury sięgające 40 stopni jednocześnie zwiększają zużycie prądu przez klimatyzację i systemy chłodnicze. Właśnie teraz brakuje około 2 000 megawatów mocy wytwórczej. Rząd rozważa więc obowiązkowe ograniczenia zużycia dla dużych przedsiębiorstw i apeluje do gospodarstw domowych, urzędów oraz firm, aby szczególnie wieczorem korzystały z mniejszej ilości energii.

Koncern naftowo-energetyczny MOL zapowiedział znaczące ograniczenie własnego zużycia. Oszczędzać mają także budynki państwowe: dekoracyjne oświetlenie zostanie wyłączone, a mniej pilne wydarzenia i posiedzenia mogą zostać przełożone. Mimo to Węgry muszą kupować dodatkową energię za granicą. Będzie to kosztowne. Reuters szacuje możliwe obciążenie gospodarcze na 100–200 miliardów forintów, czyli kilkaset milionów dolarów.

Szczególnie trudne jest to, że takiego wyłączenia nie można cofnąć jak ponownego włączenia światła. Elektrownia jądrowa musi zostać bezpiecznie wyłączona, monitorowana, a później uruchamiana stopniowo. Nawet gdyby poziom Dunaju nagle wzrósł, pełna moc nie wróci natychmiast. Jednocześnie ekstremalne upały mogą dodatkowo obciążać linie, transformatory i inne elektrownie. Z jednego wąskiego gardła może więc powstać łańcuch kolejnych problemów.

Kryzys nie kończy się na granicy Węgier. W Serbii największa elektrownia wodna na Dunaju produkuje tylko ułamek swojej normalnej mocy. Także Rumunia zmaga się z problemami w wytwarzaniu energii. Niski poziom rzek utrudnia ponadto żeglugę, turystykę i zaopatrzenie w wodę. W ponad stu węgierskich gminach obowiązują już ograniczenia zużycia wody.

Dotąd nie zgłoszono ogólnokrajowego blackoutu, a władze zapewniają, że dostawy pozostają bezpieczne. Dostępna rezerwa wyraźnie się jednak zmniejszyła. Gdyby teraz wypadła kolejna duża elektrownia, ważna linia przesyłowa albo import transgraniczny, sytuacja mogłaby szybko stać się poważniejsza. To najważniejsze ostrzeżenie płynące z tego wydarzenia: sieci energetyczne zależą nie tylko od kabli, paliwa i technologii, lecz także od wody, pogody i sprawnie działających sąsiadów.

Dla gospodarstw domowych nie jest to powód do paniki, ale wyraźny sygnał ostrzegawczy. Naładowane powerbanki, lampy na baterie, woda pitna, trwała żywność, gotówka, radio i plan dla leków lub chłodzenia nie są przesadą. Osoby korzystające z elektrycznych rolet, bram garażowych czy płyt kuchennych powinny znać również ręczną alternatywę. Węgry pokazują, jak szybko ekstremalne upały i wysychająca rzeka mogą wywrzeć presję nawet na nowoczesny europejski system energetyczny.

Źródło: Reuters, 1 i 2 sierpnia 2026; Associated Press, 1 sierpnia 2026; Euronews, 30 lipca 2026.